Rowerowa dekada Stowarzyszenia Bydgoska Masa Krytyczna

Rowerowa dekada Stowarzyszenia Bydgoska Masa Krytyczna

Na początku czerwca 2010 roku kilkusetosobowa grupa studentów, ale i ludzi już bardziej doświadczonych zawodowo spotkała się w Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku, aby doprowadzić do utworzenia rowerowej organizacji. 13 grudnia 2010 roku do rejestru stowarzyszeń Krajowego Rejestru Sądowego oficjalnie zostało dopisane Stowarzyszenie Bydgoska Masa Krytyczna. Jak wyglądała rowerowa dekada Stowarzyszenia Bydgoska Masa Krytyczna?

Dzięki założeniu Stowarzyszenia została postawiona kropka nad „i” w procesie formalizowania bydgoskiego ruchu społecznego związanego z rowerami. Nie zapominając o korzeniach, cofnijmy się kilka lat wstecz. Bydgoska Masa Krytyczna w naszym mieście funkcjonuje od stycznia 2004 roku. To wtedy grupa znajomych – niemała, bo liczyła ok. 100 rowerzystów – spotkała się pod halą „Łuczniczka” i wyruszyła na bydgoskie, zaśnieżone ulice, by zamanifestować obecność w ruchu ulicznym. Jednym z filarów definicji Masy Krytycznej, jako oddolnego ruchu społecznego, jest brak organizatora i niesformalizowany charakter, dlatego Bydgoska Masa Krytyczna jeździła w ten sposób przez następnych kilka lat. Bywały to bardziej liczne przejazdy, ale i takie, w których brało udział tylko kilka osób. Niewątpliwie taki ruch rowerzystów został zauważony przez bydgoszczan, ale bez osobowości prawnej nie mógł iść o krok dalej. A tym krokiem była po prostu możliwość występowania z różnymi wnioskami do władz Miasta. Taka potrzeba rozwoju ruchu rowerowego i wywierania większego wpływu na decyzję ratusza, wyzwoliła w uczestnikach Masy ideę powołania do życia Stowarzyszenia, która ziściła się po kilku miesiącach rozmów i administracyjnych bojach.

Początki nie były łatwe, bo ówczesny prezydent Bydgoszczy, Konstanty Dombrowicz nie był przyjacielsko nastawiony do rowerzystów. Pierwsze miesiące działania Stowarzyszenia Bydgoska Masa Krytyczna zbiegły się w czasie ze zmianą władzy, bo w 2010 roku ster miasta przejął Rafał Bruski. Tu rozmowy z czasem stały się bardziej merytoryczne i argument „nie da się” był coraz rzadziej używany, ale musiało upłynąć jeszcze sporo czasu, aby w ratuszowych murach pojawiło się większe zrozumienie potrzeb mieszkańców korzystających z roweru. Nie obyło się bez skandalicznych sytuacji takich jak uśpienie kontrapasa na zimę czy nieudolna obrona braku infrastruktury rowerowej na Trasie Uniwersyteckiej.

Przełomowym osiągnięciem było powołanie w 2013 roku Zespołu ds. Polityki Rowerowej Miasta Bydgoszcz. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, pokładaliśmy jeszcze większe nadzieje w tym ciele doradczym, ale i tak jest to jeden z największych sukcesów naszego Stowarzyszenia. Idea i koncept funkcjonowania wyszedł bowiem od nas. Jesteśmy świadomi, że nie wszyscy bydgoszczanie są zadowoleni z funkcjonowania Zespołu, ale to dzięki podejmowanym przez niego decyzji możemy dziś w ogóle mówić o jakiejkolwiek infrastrukturze rowerowej w Bydgoszczy. Doprowadzenie do przyjęcia standardów tworzenia infrastruktury rowerowej i przyjęcia planu inwestycyjnego poskutkowało tym, że drogi dla rowerów nie są już budowane z kostki, ale z asfaltu i rokrocznie długość dróg rowerowych się zwiększa. Tempo rozbudowy jest poniżej naszych oczekiwań, ale jeżeli porównamy warunki korzystania z roweru w naszym mieście 10 lat temu i dziś, to widzimy jednak znaczącą poprawę.

Stowarzyszenie przejęło również organizację Bydgoskiej Masy Krytycznej. Naszym celem było znaczące podniesienie frekwencji na tych przejazdach i uczynienie ich bardziej rodzinnymi. Drugi cel na pewno osiągnęliśmy, bo niemal na każdym przejeździe pojawiają się dzieci w każdym wieku. Pierwszy cel – tu opinie są podzielone. Najwyższa frekwencja odnotowana na Bydgoskiej Masie Krytycznej to 360 osób, w okresie letnim w przejazdach brało udział 150-200 osób, ale czy to jest dobry wynik na miarę 360-tysięcznego miasta?

Poziom organizacji Bydgoskiej Masy Krytycznej sprawił, że udało nam się nawiązać współpracę z innymi instytucjami i firmami w zakresie organizacji innych przejazdów rowerowych. Większość takich akcji w Bydgoszczy odbywa się przy naszym mniejszym bądź większym udziale i z tego jesteśmy po prostu dumni.

Stowarzyszenie to przede wszystkim ludzie. Wolontariuszy współpracujących z nami w różnym zakresie przewinęło się przez naszą organizację około setki. Chętni do działania przychodzą i odchodzą, przez co możemy mówić o dość dużej rotacji. Większą stabilność zachowuje trzon Stowarzyszenia. Przez 9 lat funkcję prezesa sprawował Wojciech Bulanda, który od zeszłego roku objął mandat radnego, co też jest naszym dużym sukcesem. Nowym prezesem został wybrany obecny od początku w Stowarzyszeniu Sebastian Nowak. Skład zarządu uzupełniają obecnie Jacek „Gumiś” Grela i Tomek Łukawski, których każdy na pewno kojarzy z przejazdów Bydgoskiej Masy Krytycznej. W 2019 roku tego składu dołączył również Przemek „Kermit” Barański, moderujący grupę FB Velo Bydgoszcz.

Staramy się nie przeceniać nasze wkładu w rozwój ruchu rowerowego naszego miasta, ale z pełną świadomością możemy powiedzieć, że rowerowa dekada Stowarzyszenia Bydgoska Masa Krytyczna sprawiła, że dołożyliśmy potężną cegłę do tego dzieła. Mamy na swoim koncie też listę porażek – o kilku wspomnieliśmy, kilka zostawimy dla siebie. Po tych 10 latach dotarliśmy jednak do ściany, która jest zbudowana m.in. z pandemii i krajowej polityki negatywnie wpływającej na samorząd, ale mamy nadzieję, że i tę ścianę uda się pokonać. Z okazji naszego jubileuszu chcieliśmy dla Was przygotować w tym roku coś specjalnego, ale z wiadomych powodów skończyło się… na tym tekście.

Z okazji naszej rowerowej dekady i na koniec tego roku życzymy Wam i sobie, aby ten 2021 roku był dobrym otwarciem dla nowego etapu rozwoju ruchu rowerowego w Bydgoszczy.  

Sebastian Nowak

Przewiń do góry