Bydgoski Rower Aglomeracyjny

BRA od A do Z

Bydgoski Rower Aglomeracyjny zainaugurował swój czwarty sezon. Przedstawiamy najważniejsze informacje dotyczące tego systemu i wskazujemy usterki, których niestety nie brakuje.

Nowe rozdanie

Po pierwszych trzech latach działania nikt nie miał wątpliwości, że Bydgoski Rower Aglomeracyjny odniósł sukces i nie odnotowano żadnego sprzeciwu przy podejmowaniu decyzji o rozpisaniu przetargu na kolejną edycję systemu. Miasto po różnych zawirowaniach podpisało ostatecznie umowę z firmą BikeU, która jest obecna w Bydgoszczy od 2015 roku. Najważniejsza informacja to powiększenie liczby stacji do 53. Dwanaście z nich znalazło się w Fordonie, a z pozostałe cztery w różnych częściach miasta. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że z miejskiego budżetu sfinansowano zakup 51 stacji, bo dwie są sponsorowane przez przyjazne rowerzystom firmy – Atos oraz Ikea. Przedsiębiorstwa, które chcą zainwestować w takie stacje mogą zgłaszać się cały czas do operatora systemu. Nowe są także rowery, których na bydgoskich ulicach powinno być 560.

Większość zasad działania systemu nie uległa zmianie. Należy zarejestrować się na stronie bra.org.pl, założyć nowe konto lub uaktualnić istniejące oraz wpłacić 10 zł. Pierwsze 20 minut korzystania z roweru jest za darmo. De facto oznacza to, że możemy przez całe miasto przejechać nie płacąc ani złotówki, co wymaga jedynie zmieniania roweru na stacjach.

Zmianie uległ jednak jeden punkt regulaminu, co spotkało się już z dużym niezadowoleniem użytkowników. Do tej pory na jedno konto można było wypożyczyć dwa rowery, a od tego roku – tylko jeden. Owa zmiana nie została wcześniej zasygnalizowana i nie została zaakceptowana przez środowiska rowerowe, dlatego poprzez Zespół ds. Polityki Rowerowej Miasta Bydgoszczy będziemy starali się o przywrócenie dotychczasowego rozwiązania.

Technicznie rzecz ujmując…

…jest lepiej, ale gorzej. W konstrukcji roweru zmieniło się to o 180 stopni – wystarczy lekko zahamować, aby rower zatrzymał się w miejscu. Radzimy jednak uważać, bo przy gwałtownym hamowaniu możemy przelecieć przez kierownicę. W tej edycji zostały zastosowane również inne koszyki. Trudno na razie ocenić ich funkcjonalność, ale na pewno nie zardzewieją jak to miało miejsce w przypadku starych rowerów. Nowym rozwiązaniem jest wał Cardana, zainstalowany w 225 rowerach. Jest to swoisty eksperyment, który ma pomóc w rozwiązaniu problemu dużej awaryjności łańcuchów. Największą bolączką nowych rowerów jest krótka sztyca (rurka regulująca wysokość siodełka). Trudno stwierdzić, co konstruktor miał na myśli, ale już przy moim wzroście 1,83 m jest mi niewygodnie. Nie wyobrażam sobie, jak na tym rowerze siedzą wyższe osoby, ale przy okazji zapytam Prezesa naszego Stowarzyszenia, który w dowodzie w rubryczce wzrost ma wpisane „195 cm”.

Falstart!

Mimo dłuższego czasu na przygotowanie systemu (pierwotnie miał ruszyć 1 marca), nie wszystko udało się przygotować. Części rowerów nie można wypożyczyć ze stacji, mimo tego, że widnieją w systemie. Przykładowo, na stacji UKW – Chodkiewicza można wypożyczyć tylko rowery wpięte od strony ulicy. Na stacjach brakuje też numerów roweru i kiedy otrzymujemy komunikat „Wypożycz rower nr 5” musimy sami wywnioskować, który to rower. O zgrozo, pojawiają się już także komentarze o niesprawnych rowerach. Przeskakujący łańcuch czy przerzutki to najczęściej wymieniane usterki.

Pozostaje nam wierzyć i życzyć firmie BikeU i wszystkim bydgoszczanom, że te wszystkie problemy uda się szybko rozwiązać, a nasz system znowu będzie bił rekordy popularności.

Przewiń do góry